Skocz do zawartości

  •  
  • Mini kompendium
  • MimeTeX
  • Regulamin

Zdjęcie

Gombrowicz - i kto komu doprawia "gębe"?


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
1 odpowiedź w tym temacie

#1 matma4u

matma4u

    Admin Wszechmocny :)

  • Administrator
  • Redaktor
  • 1224 postów
440
Instruktor II
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22.07.2007 - 17:08

Witam!

Eh, ten sezon ogórkowy - piękny czas. Pszczółki zbierają miodek, Lepper rozwala koalicje a Premier z Ministrem Edukacji toczy boje o Gombrowicza. Nasz kraj jest wspaniały, tu wszystko jest możliwe :arrow:

Ciekawy jestem jak zakończy się ta cała draka o Gombrowicza? Osobiście nie zbyt "trawię" jego twórczość, ale może wynika to z faktu, że mój umysł lepiej sobie radzi z operacjami "zero - jedynkowymi" :idea: :idea:
  • 0

Afroman

    Kombinator

  • Użytkownik
3
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25.09.2011 - 17:55

#2 Przemyslaw Lyzwa

Przemyslaw Lyzwa

    Operator całkujący

  • VIP
  • 315 postów
1
Neutralny
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22.07.2007 - 20:24

Myślę, że w ogóle w twórczości każdy chce odnaleźć to, co go fascynuje. Każdy może napisać o tej samej rzeczy w różny sposób. Np. jedna osoba napisze tak:

Każde przekształcenie zwężające przestrzeni zupełnej w siebie ma dokładnie jeden punkt stały

a inna

Jeśli wyrzucić z lecącego nad Polską samolotu otwartą mapę Polski, tak aby spadła rysunkiem (mapą) do góry, to zawsze znajdzie sie taki punkt na mapie, który spadnie na ten punkt Polski, którego jest obrazem

.
Jest jeszcze kilka przykładów takich twierdzeń (np. o zaczesaniu jeża, o wietrze, o antypodach, o parasolach, o kanapkach).
Jak więc widać jednemu podoba się to pierwsze (z reguły jest to matematyk) a innemu to drugie (gdy matematyk chce pokazać, że matematyka nie jest oderwana od rzeczywistości i bardzo łatwa).

Wracając do tematu: Uważam, że powinniśmy poznać wiele różnych "aspektów" twórczości, a potem sobie wybrać to, co nas interesuje. A jak nie wiemy, że coś istnieje, to skąd wziąć alternatywę. Za parę lat ludzie zapomną co to "40 door key", tak jak wielu zapomniało co to suwak logarytmiczny

A jeszcze co do operacji zero-jedynkowych, to każdy mózg pracuje na takiej zasadzie. Jak pobudzenie za słabe, to neuron nie prześle informacji dalej, prześle, gdy będzie odpowiednie pobudzenie, ale to już sieci neuronowe, którymi kiedyś się bawiłem.

Ciekawe, czy WIELKIEMU ROMANOWI spodobałby się mój avatar?

Z moich doświadczeń: po wizycie "trójki G." w szkole, w której pracuję otrzymaliśmy jej opinię: "Szkoła bezpieczne" jednak należało napisać program naprawczy szkoły. W zaleceniach było utworzenie "Sądu koleżeńskiego". Przeglądając teraz album PRL (wyd. 2006) znalazłem informację, że w latach 50-tych XX wieku milicja powoływała sądy koleżeńskie, bo nie mogła opanować sytuacji. Wnioski są chyba oczywiste.

Pozdrawiam

PS. Przepraszam, że tak wiele rzeczy na raz, ale jak słyszę o Romanie G. to aż mnie trzęsie

[ Dodano: Wto Lip 24, 2007 9:50 pm ]
Teraz tak mi przyszło do głowy: to chyba nie "przyprawianie gęby", ja powiedziałbym bardziej, że to już "upupianie".

P.S. "Roman wielkim ministrem był" :wink:
  • 0
Na przykład nigdy nie zostaniemy matematykami, nawet znając na pamięć cudze dowody, jeśli nasz umysł nie jest zdolny do samodzielnego rozwiązywania jakichś problemów..." .
Kartezjusz
e^{2\pi i}-1=0